Falkowski Hipolit (1779–1821), generał, nie wiadomo do której gałęzi rodu należał, bo byli tego nazwiska h. Doliwa, i Godziemba, i Ogończyk, i Strzemię, wywodzący się z opoczyńskiego, łęczyckiego i szczyrzyckiego powiatu, a inni jeszcze ze wsi Falki w ziemi bielskiej. Światło dzienne ujrzał w Kamieńcu Podolskim 13 VIII i już w jedenastym roku przeznaczono go do przyszłego zawodu, nabywając dlań rangę sierżanta i oddając do szkoły wojskowej. W r. 1794 w insurekcji występował jako podporucznik artylerii, a na emigracji został w tejże broni w maju 1797 posunięty jeszcze o jeden stopień i co więcej w tymże miesiącu przyjęty na kapitana w 114. pułku piechoty francuskiej. Jego powinowaty Axamitowski przeciągnął go do formowanej przez siebie artylerii pieszej legii włoskich. Obaj wszakże nie cieszyli się u rodaków dobrą sławą. Pomawiano ich o karierowiczostwo. Bądź co bądź potrafili uchylić się od zesłania na San Domingo zajmując się likwidacją zaległego żołdu półbrygady. Obaj też następnie przeszli całkowicie do służby francuskiej, używani w wywiadzie i administracji. F. przywiózł wiadomość o wojskach rosyjskich idących poprzez Polskę dla złączenia się z austriackimi, za co u wstępu do kampanii austerlickiej został przydzielony do głównego sztabu Wielkiej Armii (9 X 1805). Wtedy bywał też zagadywany, jak i inni oficerowie rodacy, w sprawach ojczystych. W roku następnym bodaj najwięcej mógł się od przyszłości spodziewać. Na przedwiośniu dostał krzyż kawalerski legii, latem wysłany był w tajnej misji do Konstantynopola, a wracając jesienią w Berlinie przydzielony do cesarskiej kwatery jako oficer ordynansowy (9 XI) w randze kapitana gwardii, zyskiwał bardzo na znaczeniu w oczach swoich i obcych, czego śladem order bawarski, nadany mu u schyłku tego roku.
W stolicy Prus w pierwszej połowie listopada 1806, kiedy ważyły się losy Polski, zasięgano informacji od F-go, aby nie polegać wyłącznie na tych, jakie miano od Dąbrowskiego i Wybickiego. Z czasem przybywały różne deputacje, a później Napoleon w Poznaniu czy Warszawie urabiał sobie sąd w bezpośrednim zetknięciu z krajem i ludźmi. Jednakże w okresie, gdy cesarz założył swą kwaterę w Kamieńcu na Mazurach pruskich, F. przypisywał sobie jeszcze wpływ znaczny, ale rola jego stawała się coraz bardziej podrzędną. Pod koniec lutego 1807 wysłany był na zwiady do kwatery Dąbrowskiego, zdobywcy Tczewa, i Lefebvre’a, który oblegał Gdańsk zamykając drogę odsieczy rosyjskiej. Nie przeszedł do armii Księstwa Warszawskiego naraziwszy się intrygami Davoutowi, który w pierwszym roku istnienia tej najdalej wysuniętej forpoczty cesarstwa miał nad nią czuwać. Jako major Legii Nadwiślańskiej F. organizował jej administrację w ciągu trzech lat pozostając w Hiszpanii, a łączność z krajem ojczystym utrzymywał tylko familijną i przez wybieranych stamtąd kantonistów. Ożenił się gdzieś w tym czasie, bo syn Juliusz, historyk-pamiętnikarz, urodził się mu w r. 1813. W toku wojny 1812 (przybrany znowu do sztabu od 8 IV), wyprawiony z początkiem sierpnia do Połocka, miał pod pozorem przesłuchania jeńców zbadać sytuację, w jakiej znajdował się korpus Oudinota. W następnej kampanii, kiedy po wstępnych zwycięstwach Napoleona doszło do zawieszenia broni, wysłany był do obleganych warowni Księstwa Warszawskiego. Wtedy posunięty na oficera legii hon. (7 VII). Po odwrocie za Ren domagał się po 16 latach służby w szeregach francuskich odkomenderowania do Sedanu do pomocy Dąbrowskiemu, który tam reorganizował szczęty wojsk polskich. W r. 1814 (6 V) wziął dymisję w stopniu generała brygady przechodząc do armii Królestwa Kongresowego. W drugiej dywizji objął dowództwo trzeciej brygady w r. 1820, ale na krótko, bo zmarł już w następnym (14 VIII). Był członkiem honorowym loży Świątynia Równości (1820) i członkiem czynnym loży Jedność Słowiańska (1821), a te związki wolnomularskie niewątpliwie wywarły pewien wpływ na jego karierę.
Boniecki; Łoza, Legia hon.; Skałkowski, O kokardę legionów, tenże; En marge de la coresp. de Napoléon I, »Kwartalnik Hist.« 1912, s. 305; tenże, Amilkar Kosiński we Włoszech P. 1927; Kukiel, Wojna 1812 r.; Falkowski Jul., Opowiadania z życia kilku ost. pokoleń, I, 339–44; Małachowski-Łempicki, Wykaz lóż.
Adam M. Skałkowski